poniedziałek, 9 listopada 2015

Trochę muzyki - Zaduszki Muzyczne 2015

Witajcie.


Dzisiaj post będzie o Zaduszkach Muzycznych, w których miałam okazję uczestniczyć parę dni temu.
Ja miałam okazję robić zdjęcia na tym wydarzeniu, poznać trochę rybnicki teatr od kuchni, co było fajnym przeżyciem. No i oczywiście mogłam posłuchać różnej muzyki, a kapel występowało sporo. O ile się nie mylę było ich 13. Koncert był poświęcony zmarłym artystom i to właśnie ich piosenki mogliśmy usłyszeć w wykonaniu lokalnych zespołów.







Koncert ten był dla mnie dość istotny, bo mogłam porobić w końcu zdjęcia nie będąc w publice. Byłam skupiona głównie na zdjęciach, a nie jak to czasem miało miejsce na jednym i drugim.
Mimo wszystko, fajnie się bawiłam, a przy tym mogłam też poznać nowych ludzi.

Jednak trzeba przyznać, że robienie zdjęć na koncertach jest dość ciężkie. Tym bardziej na tej imprezie, gdzie każdy grał po dwie piosenki. I nie było dużo czasu, żeby zrobić dobre ujęcie.



Ale trzeba podejmować nowe wyzwania, nie? :D Mam nadzieję, że będę miała okazję porobienia zdjęć na niejednym koncercie, bo uwiecznianie emocji jest dla mnie dość istotne. Na pewno zaliczę te wydarzenie do bardzo udanych, aż chce się robić zdjęcia. Szkoda, że teraz będę miała małą przerwę, bo aparat odmówił posłuszeństwa... Ale postaram się nadrobić zaległości i napisać o poprzednich wydarzeniach, które miały miejsce.





Czy sprawdziłam się w swojej roli dowiecie się niebawem. Więcej zdjęć pojawi się na facebooku, tutaj taka mała zapowiedź.
Piszcie, komentujcie jak wrażenia.Tutaj, na fejsie, gdziekolwiek.

Na koniec, wielkie podziękowania dla Tomasza i wszystkich osób, dzięki którym miałam okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu! :)







wtorek, 1 września 2015

Mój pierwszy raz! Kobieca siatkówka halowa moim okiem.

Witajcie.
Dzisiaj będzie post o mojej małej wyprawie do Zawiercia.


Pewnie jesteście ciekawi, co się stało, że odwiedziłam Zawiercie i wybrałam się na siatkówkę kobiecą. Ha! Nawet sama siebie bym o to nie podejrzewała. Siatkówkę uwielbiam, ale jednak męska daje mi więcej emocji, a przede wszystkim można zobaczyć naprawdę ciekawe akcje. Jest ta siła.
Za kobiecą po prostu nie przepadałam.

A dlaczego poszłam na kobiecą?  Na samym początku byłam zdecydowana, lecz potem myślałam, że jednak nie będzie mi dane pojechać do Zawiercia.I chęci były jakieś mniejsze.

A jednak pojechałam.To był taki trochę spontan,brakowało mi wrażeń, więc pomyślałam: "A co mi tam! Pojadę! "





No i wyruszyłam. Oczywiście nie mogło się obyć bez mojego "szczęścia". Komórka padła podczas podróży, power bank nie chciał działać, a ja zastanawiałam się czy dam radę wrócić szybciej do domu.I czy się nie zgubię.
Tyle dobrze, że jedna Pani na hali pozwoliła podłączyć mi komórkę do laptopa. Uffff.
Sam mecz i wynik do przewidzenia.Przy takiej dużej przewadze Węgierek w każdym secie, wynik mógł być tylko jeden. Choć przy końcu Polki dzielnie walczyły więc były chwile napięcia.

Poza zobaczeniem meczu, udało mi się trochę pozwiedzać Zawiercie. Lody mają przepyszne! Polecam tutaj instagram  gdzie możecie zobaczyć świderki prosto z Zawiercia!

Podsumowując.
Kolejny punkt na mapie zaliczony, mam nadzieję, że kolejnym ważnym punktem będzie Bułgaria i Mistrzostwa Europy.





To chyba na tyle moich wypocin. Zostawiam Was ze zdjęciami.

See Ya!